Tydzień temu - w środę, 16 grudnia - poinformowano o transakcji przejęcia PG Silesia od EPH przez Bumech. Jak informuje w rozmowie z nettg.pl - portalem Trybuny Górniczej - Andrzej Buczak, prezes zarządu Bumechu, prace w czechowickim zakładzie mają ruszyć "pełną parą". Co ciekawe, katowicka spółka już zarabia na kupnie PG Silesia.
W ostatnich latach Silesia produkowała ok. 1,4-1,7 mln t węgla energetycznego rocznie. Jeszcze w lipcu 2019 roku wydobyto 361,5 tys. t węgla z wyjątkowo wysoką, jak na polskie górnictwo, średnią ok. 950 t węgla na jeden etat w firmie. Jednak kontrahenci, do których trafiał węgiel, zmniejszyli ilość zamawianego surowca, głównie ze względu na zmniejszone zapotrzebowanie na energię. Jaki będzie miało to wpływ na dalszą produkcję Silesii?
- Na razie fedrujemy dwiema ścianami, które zostaną wybrane dopiero w przyszłym roku. Przygotówki zostały wstrzymane decyzją dotychczasowego właściciela i mamy nadzieję, że szybko ruszą, bo to nam zagwarantuje ciągłość wydobycia. Ale to są tylko nasze życzenia. Z nowym właścicielem będziemy chcieli się spotkać jak najszybciej celem omówienia całej problematyki dalszej współpracy - zwrócił uwagę w rozmowie z portalem nettg.pl przewodniczący ZZ KADRA Tomasz Szpyrka.
Czytaj więcej: Po zakupie PG Silesia przez Bumech praca ma ruszyć pełną parą


W środę wieczorem koncern EPH poinformował, że zawarł umowę sprzedaży PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Nowym właścicielem zakładu, po akceptacji transakcji przez stosowne urzędy, zostanie firma Bumech, która zakupiła również czechowicką firmę Mining Services and Engineering. - Kopalnia Silesia jest dobra technicznie. Nie będziemy na pewno myśleli o zmniejszeniu zatrudnienia, bowiem trzeba też realizować roboty przygotowawcze - mówi portalowi WNP.PL Marcin Sutkowski, dyrektor generalny Bumechu.







